
Wróć do Pulsu Budownictwa


02.06.2016
YIT: Mieszkaniówka to dla nas priorytet
Autorem artykułu jest:Michał Oksiński
O debiucie na polskim rynku i planach rozwoju firmy na rynku deweloperskim rozmawiamy z Tomaszem Konarskim, prezesem zarządu YIT w Polsce.
Michał Oksiński, Kompas Inwestycji. - Dlaczego YIT wchodzi na polski rynek dopiero teraz?
Tomasz Konarski, prezes zarządu YIT w Polsce. - Zwykłem mawiać, że nigdy nie jest za późno aby zasadzić nowe drzewo. Dla YIT to najlepszy moment, aby rozpocząć działalność w nowym kraju. Z naszego punktu widzenia nie jest za późno. W 2013 roku firma przeszła podział, została z niej wydzielona część biznesu instalacyjnego, która obecnie działa samodzielnie pod marką Caverion. Kiedy biznes deweloperski w YIT okrzepł, firma rozpoczęła poszukiwanie nowych rynków. Po tym, jak firma rozpoznała rynki Słowacji czy Czech, Polska jest najlepszym miejscem aby rozwijać działalność.
Jak postrzega Pan potencjał na polskim rynku? Mówi się o nadchodzącym spadku koniunktury.
Wejście YIT do Polski jest strategią długoterminową. Jesteśmy przygotowani na krótkookresowe zmiany koniunkturalne. Wahania popytu są dla nas naturalnym środowiskiem. Polska ma mocne podstawy ku temu, by wierzyć, że jest dobrym rynkiem deweloperskim. W porównaniu do innych krajów regionu jest dużym rynkiem.
Zagraniczny kapitał ułatwi YIT Development wejście na polski rynek.
Rzeczywiście, mamy dobrą sytuację, ponieważ pozyskujemy finansowanie z centrali. Nie korzystamy lokalnie z żadnych kredytów.
YIT aktywnie poszukuje gruntów pod kolejne projekty, nie tylko w Warszawie.
Rozpoczynamy od Warszawy i chcielibyśmy rozwinąć tutaj biznes. Szukamy gruntów przede wszystkim w stolicy, rynkami Trójmiasta, Wrocławia i Krakowa będziemy się interesować w przyszłości.
Wielu deweloperów narzeka na obecne ceny gruntów w stolicy.
Warszawa to miasto, w którym grunty są dostępne. Teraz, w momencie dobrej koniunktury, każdy chciałby szybko rozpocząć realizację inwestycji. Za działki z pozwoleniem na budowę płaci się co prawda więcej, ale można też kupić atrakcyjne grunty w dobrych cenach.
Kolejne projekty są już w planach?
W tej chwili negocjujemy zakup kilku działek w Warszawie. Niektóre z nich to grunty pod duże, wieloetapowe projekty – przyszłym klientom zaoferujemy wówczas nawet kilkadziesiąt tysięcy m2 powierzchni użytkowo-mieszkalnej.
Kiedy można spodziewać się finalizacji tych transakcji?
Proces due diligence i negocjacje zajmują trochę czasu. Póki co nie mogę więcej powiedzieć na temat kolejnych projektów.
Budownictwo skandynawskie jest kojarzone jako przyjazne, bliskie ludziom, ekologiczne. Jakie elementy tego budownictwa YIT zamierza zaimplementować na polski rynek?
W pierwszej kolejności wsłuchujemy się w lokalnego klienta. Czasem nie da się przeszczepić niektórych rozwiązań z krajów skandynawskich na polski rynek, ponieważ to nie zadziała. W naszych projektach znajdzie się aspekt pragmatyzmu, podejście do pięknej architektury i nordycki design.
W Polsce mamy już dewelopera, który zdecydował się na ekologiczną certyfikację projektu mieszkaniowego. YIT rozważa taki krok?
Myślę, że to bardzo ciekawa ścieżka. Przekładanie na mieszkaniówkę rozwiązań stosowanych w budownictwie biurowym czy komercyjnym to dobry pomysł. Kiedy będziemy projektować inwestycję od podstaw, będziemy mogli w niektórych lokalizacjach rozważyć tego typu rozwiązanie.
Poprzednio pracował Pan w Qualia Development, odpowiadając również za projekty hotelowe. Czy to doświadczenie zamierza Pan wykorzystać w YIT? Mam na myśli np. inwestycje w formule apartamentów na wynajem.
W tym momencie skupiamy się na czystej mieszkaniówce, to dla nas priorytet. Będziemy jednak bacznie obserwować zmiany na rynku.
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:




