
Wróć do Pulsu Budownictwa

23.04.2026
Koszty, stopy procentowe i inflacja. Jak makroekonomia wpływa na rynek inwestycji
Wybuch wojny w Iranie podnosi ryzyko wzrostu cen, szczególnie poprzez kanał surowcowy i energetyczny. Dla inwestorów oznacza to powrót niepewności.
Autorem artykułu jest:Dariusz Rostkowski
Stabilizacja inflacji w Polsce okazała się krótkotrwała. Wybuch wojny w Iranie podnosi ryzyko wzrostu cen, szczególnie poprzez kanał surowcowy i energetyczny. Dla inwestorów oznacza to powrót niepewności, ale w bardziej złożonej formie, gdzie kluczowe staje się nie tyle tempo inflacji, co jej zmienność i wpływ na koszty realizacji projektów.
Jeszcze na początku 2026 roku wydawało się, że polska gospodarka wchodzi w fazę stabilizacji. Inflacja oscylowała w okolicach 2–3% r/r, a więc „w celu NBP”. Najnowsze dane pokazują jednak już odbicie – w marcu 2026 ceny wzrosły o ok. 3,0% r/r., spodziewany jest dalszy wzrost.
Od bieżącego poziomu inflacji bowiem ważniejsza jest zmiana jej perspektyw. Konflikt na Bliskim Wschodzie – w tym wojna w Iranie – znacząco podnosi ryzyko jej wzrostu. Analitycy wskazują, że w scenariuszu braku porozumienia pokojowego, inflacja w Polsce może ponownie przekroczyć nawet 5% w krótkim okresie. To oznacza zasadniczą zmianę narracji: zamiast stabilizacji mamy powrót ryzyka inflacyjnego o charakterze zewnętrznym, trudnym do kontrolowania przez politykę pieniężną.
Szok surowcowy – główne źródło niepewności
Mechanizm jest dobrze znany z wcześniejszych kryzysów: napięcia geopolityczne przekładają się na wzrost cen ropy i gazu, co następnie przenosi się na koszty produkcji i transportu. W przypadku obecnego konfliktu skala ryzyka jest szczególnie wysoka. Eksperci ostrzegają przed możliwością szoku cenowego na rynku ropy i surowców energetycznych, a jego konsekwencją może być zarówno wzrost cen, jak i pogorszenie się sytuacji fiskalnej. Szacuje się, że wyższa inflacja może zwiększyć wpływy budżetowe nawet o ok. 3 mld zł kwartalnie, ale w dłuższym okresie grozi wzrostem długu publicznego. Dla inwestorów oznacza to powrót do środowiska wysokiej zmienności kosztów – szczególnie w sektorach zależnych od energii i transportu.
Rynek inwestycyjny w fazie selekcji
Zmiany makroekonomiczne znajdują bezpośrednie odzwierciedlenie w strukturze rynku inwestycyjnego. Dane Kompasu Inwestycji pokazują wyraźną zmianę relacji między liczbą projektów a ich wartością.
Rynek nie kurczy się w sensie kapitałowym, lecz przechodzi proces selekcji. Inwestorzy rezygnują z mniejszych, bardziej ryzykownych projektów.
W 2024 roku realizowano 756 inwestycji o łącznej wartości 27,64 mld zł. W 2025 roku liczba projektów wzrosła do 1381, a ich wartość aż do 77,04 mld zł. Oznacza to nie tylko wzrost aktywności, ale przede wszystkim skok średniej wartości inwestycji – z ok. 36,5 mln zł do ponad 55 mln zł.
Prognozy na 2026 rok pokazują jednak wyraźne wyhamowanie liczby projektów – do ok. 478 – przy utrzymaniu wysokiej wartości rynku (ok. 31,8 mld zł). W praktyce oznacza to dalszy wzrost średniej wartości pojedynczej inwestycji.
To kluczowa obserwacja: rynek nie kurczy się w sensie kapitałowym, lecz przechodzi proces selekcji. Inwestorzy rezygnują z mniejszych, bardziej ryzykownych projektów, koncentrując się na dużych przedsięwzięciach o większej odporności na zmienność makroekonomiczną.
Stopy procentowe: niewielka szansa na obniżki
Jeszcze niedawno głównym scenariuszem była kontynuacja obniżek stóp procentowych. Konflikt na Bliskim Wschodzie zmienia tę perspektywę. Jak wskazują analizy rynku, ryzyko wzrostu inflacji ogranicza przestrzeń do dalszego luzowania polityki pieniężnej. W praktyce oznacza to scenariusz „wait and see” – stabilizacji stóp procentowych przy gotowości do reakcji w przypadku eskalacji inflacji. Dla inwestorów jest to informacja kluczowa: koszt kapitału może przestać spadać, a w skrajnym scenariuszu nawet wzrosnąć. To dodatkowo zwiększa znaczenie precyzyjnej kalkulacji projektów.

Chcesz uzyskać pełen dostęp do informacji o inwestycjach i zleceniach z całej Polski?
Koszty wracają na pierwszy plan
Po okresie wysokiej inflacji inwestorzy przyzwyczaili się do dynamicznego wzrostu cen, który często maskował błędy kosztowe. Obecnie sytuacja jest bardziej wymagająca. Z jednej strony mamy wciąż relatywnie niską inflację bazową, z drugiej – rosnące ryzyko skoków kosztów energii, transportu i surowców. Do tego dochodzi presja płacowa oraz zmienność kursów walut.
Analizy platformy Kompas Inwestycji pokazują, że największe ryzyko dla projektów pojawia się na etapie realizacji – gdy od momentu planowania do rozpoczęcia budowy mija kilkanaście miesięcy. W tym czasie zmiany kosztów mogą istotnie obniżyć zakładane marże. W warunkach rosnącej niepewności inwestorzy coraz częściej uwzględniają: wyższe bufory kosztowe, scenariusze alternatywne i mechanizmy waloryzacyjne w kontraktach.
Nowa równowaga
Obecna sytuacja jest paradoksalna. Z jednej strony rynek inwestycyjny pozostaje aktywny, co potwierdza wysoka wartość projektów. Z drugiej – rosnąca niepewność makroekonomiczna ogranicza liczbę nowych inwestycji. Wojna w Iranie działa tu jak katalizator – nie zmienia trendu, ale go przyspiesza. Wzrost cen surowców i ryzyka inflacyjnego powoduje, że inwestorzy jeszcze bardziej selektywnie podchodzą do nowych projektów.
Rok 2026 pokazuje wyraźnie, że inflacja sprowadzona do niskiego poziomu nie musi gwarantować stabilności inwestycyjnej. Konflikt na Bliskim Wschodzie przywraca ryzyko wzrostu cen i zwiększa zmienność kosztów, co wpływa na opłacalność projektów.
W nowym otoczeniu makroekonomicznym kluczowe staje się nie tylko pytanie „czy inwestować”, ale przede wszystkim „jak kalkulować inwestycję”. To zdolność do przewidywania kosztów w warunkach rosnącej niepewności – a nie sam moment wejścia na rynek – będzie decydować o sukcesie projektów w najbliższych latach.
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:



