
Wróć do Pulsu Budownictwa


17.02.2026
Wierzyciele detaliczni HREIT w cieniu jednej z największych afer deweloperskich ostatnich lat
Obecnie Stowarzyszenie Wierzycieli HREIT jednoczy ponad 700 poszkodowanych, mających łącznie ponad 300 mln ogólnej puli wierzytelności.
Autorem artykułu jest:Paulina Krygier
Wierzyciele indywidualni intensywnie walczą o odzyskanie środków. W tle: umorzone postępowania układowe, decyzje sądu oraz śledztwo karne o potencjalnej skali miliardów złotych. Według danych z postępowania sądowego sprawa obejmuje już ponad 4 tys. poszkodowanych inwestorów w HREIT oraz ponad 1,2 tys. w BDC.
Gdy w przestrzeni publicznej pojawiają się kolejne informacje o aferze HREIT, uwaga opinii najczęściej koncentruje się na postępowaniu karnym i zarzutach wobec byłego prezesa grupy, Michała Sapoty. Równolegle jednak, poza nagłówkami, toczy się mniej widoczna, ale priorytetowa dla tysięcy osób batalia: walka wierzycieli o odzyskanie zainwestowanych środków. Jednym z najważniejszych podmiotów, który koordynuje dziś te działania, jest Stowarzyszenie Wierzycieli HREIT.
Dramat tysięcy rodzin
W ogromnej przewadze członkami Stowarzyszenia są osoby starsze – emeryci, dla których inwestycje w projekty HREIT często stanowiły formę zabezpieczenia oszczędności całego życia. To istotny kontekst dla oceny skutków afery oraz długotrwałości postępowań, które dla wielu wierzycieli mają nie tylko wymiar finansowy, ale również egzystencjalny.
Jeśli chodzi o skalę roszczeń, Stowarzyszenie powołuje się na dokumenty udostępnione przez HREIT i BDC w ramach przyspieszonego postępowania układowego, znajdujące się w aktach sądowych. Z tych materiałów wynika, że łączna wartość wierzytelności wobec inwestorów indywidualnych sięga ok. 1,1 mld zł, co obrazuje zarazem ogromną skalę społeczną i finansową całej sytuacji.
– Stowarzyszenie Wierzycieli HREIT reprezentuje największy procent wierzytelności spośród wszystkich grup wierzycieli indywidualnych. Oznacza to, że nasz głos – zarówno w sanacji, jak i w upadłości – powinien być traktowany jako głos kluczowy. Skala reprezentowanych wierzytelności daje nam realne podstawy do ubiegania się o miejsca w Radzie Wierzycieli z mocy prawa – wskazują przedstawiciele SWH.

Chcesz uzyskać pełen dostęp do informacji o inwestycjach i zleceniach z całej Polski?
Rosnąca niepewność
Jednym z istotnych punktów obecnej sytuacji jest fakt, że przyspieszone postępowania układowe wobec HREIT i BDC zostały prawomocnie umorzone 18 grudnia 2025 r. Oznacza to, że scenariusz, który jeszcze kilka miesięcy wcześniej był przedmiotem intensywnej debaty – a więc układ jako potencjalna droga do częściowego zaspokojenia wierzycieli – przestał mieć zastosowanie.
Dla inwestorów indywidualnych oznacza to powrót do stanu głębokiej niepewności i otwarte pytania o dalszy tryb postępowania: sanacja czy upadłość? Inwestorzy oczekują teraz na decyzję sądu w tej sprawie oraz na informacje dotyczące wierzytelności zapadających w 2026 r. i latach kolejnych, wpływu wierzycieli detalicznych na decyzje sądu oraz pełnej informacji o zobowiązaniach i aktywach wszystkich podmiotów z grupy HREIT, w tym spółek celowych, w których udziały posiadali inwestorzy.
„Czy w ogóle odzyskamy pieniądze – i kiedy?”
Lista wątpliwości, z którymi mierzą się dziś wierzyciele, jest znacznie dłuższa. Obejmuje nie tylko pytania o skalę potencjalnych odzysków i harmonogram ewentualnych spłat, ale również o rzeczywisty majątek grupy HRE, jego strukturę oraz rozbieżności w dostępnych danych. Inwestorzy próbują zrozumieć, co faktycznie doprowadziło do tak złej sytuacji finansowej spółek oraz czy osoby odpowiedzialne za podejmowane decyzje poniosą konsekwencje.
W wypowiedziach przedstawicieli Stowarzyszenia wybrzmiewa także wymiar ludzki całej sprawy. Część wierzycieli – ze względu na wiek – może nie doczekać jej finału, a w postępowaniach coraz częściej pojawiają się spadkobiercy zmarłych inwestorów. To dodatkowo komplikuje i tak już wielowątkowy proces oraz pokazuje, jak długotrwały i obciążający jest on dla jego uczestników.
To nie tylko deklaracje
Stowarzyszenie prowadzi intensywne działania na wielu poziomach oraz aktywną walkę o odzyskanie jak największej części środków wszystkich wierzycieli. Obejmuje to m.in.: przygotowywanie pism procesowych i stanowisk do akt sądowych oraz instytucji publicznych; rozmowy z dłużnikiem, kancelariami prawnymi, sądem, nabywcami, potencjalnym syndykiem itd.; wsparcie wierzycieli w zakresie PUT-ów; monitoring sytuacji w spółkach celowych; aktywny udział w postępowaniach i wiele więcej. To ogrom pracy, który często pozostaje niewidoczny, ale daje szansę realnego wpływu na przebieg sprawy.
Przedstawiciele apelują jednocześnie do wszystkich wierzycieli o zgłaszanie się do Stowarzyszenia: „Im większa grupa, tym większa presja społeczna, większa siła negocjacyjna i większy wpływ na decyzje sądu oraz zarządcy” – argumentują.
Członkowie organizacji otrzymują m.in.: możliwość udziału w spotkaniach, dostęp do wewnętrznych grup dyskusyjnych, wsparcie merytoryczne i prawne, możliwość współdecydowania o działaniach SWH.
Otwartość na dialog
Ze względu na toczące się rozmowy, a także oczekiwanie na kolejne decyzje sądu, organizacja na razie powstrzymuje się od oficjalnych komentarzy medialnych, sygnalizując możliwość powrotu do tematu w kolejnych miesiącach, gdy sytuacja procesowa stanie się bardziej klarowna.
– Choć SWH zachowuje ostrożność w publicznych komentarzach, warto podkreślić, że prowadzimy liczne rozmowy i jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi stronami postępowania – od dłużnika, przez zarządcę, po kancelarie i instytucje publiczne. Naszym celem jest wypracowanie najlepszego możliwego rozwiązania dla wierzycieli – zapewniają przedstawiciele.
Czym jest ta organizacja?
Stowarzyszenie Wierzycieli HREIT powstało latem 2024 r. z inicjatywy osób prywatnych, poszkodowanych w sprawie. Obecnie jest to największa i najbardziej zorganizowana grupa wierzycieli w całym postępowaniu. SWH to przede wszystkim jedyna formalnie działająca organizacja wierzycieli wśród inwestorów indywidualnych. Jej głównym celem jest prowadzenie wspólnych (również na skalę ogólnokrajową) działań zmierzających do odzyskania zainwestowanych środków finansowych. W ramach SWH działają: zarząd i grupy robocze.
Członkostwo w Stowarzyszeniu jest ograniczone regulaminowo do inwestorów indywidualnych, którzy udzielili pożyczek lub nabyli udziały w spółkach z grupy HREIT i BDC. Organizacja nie zrzesza innych grup wierzycieli, takich jak nabywcy mieszkań czy podwykonawcy. Jak wynika z aktualnych informacji, obecnie jednoczy ponad 700 poszkodowanych, mających łącznie ponad 300 mln ogólnej puli wierzytelności. To jednorodna grupa interesariuszy, których sytuacja prawna i finansowa jest zbliżona, a to wzmacnia także pozycję negocjacyjną.
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:



