
Wróć do Pulsu Budownictwa


27.03.2026
Z placu budowy do akt śledztwa. Podwykonawcy w sprawie HREIT
Podwykonawca może uzyskać status strony w postępowaniu karnym, jeśli jego roszczenie nie zostało zaspokojone i doszło do wprowadzenia w błąd.
Autorem artykułu jest:Paulina Krygier
Nie tylko nabywcy mieszkań i inwestorzy indywidualni. W śledztwie dotyczącym grupy HREIT coraz wyraźniej wybrzmiewa wątek firm podwykonawczych. Prokuratura kontaktuje się z blisko 100 przedsiębiorstwami, a do akt dołączane są kolejne zawiadomienia z całej Polski.
Czynności prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi pod sygnaturą 3026-2.Ds.46.2024 dotyczą już nie tylko relacji z nabywcami lokali oraz inwestorami obejmującymi udziały w spółkach celowych. Coraz istotniejszy staje się wątek podwykonawców, realizujących roboty budowlane na inwestycjach grupy HREIT. Jak przekazał nam Paweł Jasiak, rzecznik łódzkiej Prokuratury:
– Obecnie wystąpiliśmy do blisko 100 podmiotów gospodarczych, których zidentyfikowaliśmy jako wierzycieli Hreit S.A. Oczekujemy na odpowiedź, czy dana firma współpracowała ze spółkami z grupy kapitałowej „Hreit” S.A., w jakim zakresie odbywała się ta współpraca, jaka była wartość wykonanych dla dewelopera prac i/lub dostarczonych towarów, czy w ramach współpracy doszło do wprowadzenia w błąd, jak również czy toczą się pomiędzy ww. firmami jakiekolwiek procesy cywilnoprawne.
Wskazuje to, że w ramach śledztwa analizowane są relacje z sektorem wykonawczym. Z informacji przekazanych przez rzecznika wynika, że do postępowania dołączono także kilkadziesiąt innych spraw, w których przedsiębiorcy składali zawiadomienia w lokalnych prokuraturach. Zostały one scalone w jednym, centralnie prowadzonym postępowaniu w Łodzi.
20 inwestycji pod lupą
Zakres śledztwa obejmuje obecnie 20 przedsięwzięć deweloperskich w kraju. Wśród miast znajdują się m.in. Łódź, Rzeszów, Opole, Kraków, Rumia, Wrocław, Sosnowiec, Gliwice, Ruda Śląska, Katowice, Nowy Dwór Mazowiecki i Warszawa. Oznacza to, że każdy podwykonawca realizujący prace na którejkolwiek z tych inwestycji może uzyskać status strony w postępowaniu karnym, jeśli jego roszczenie nie zostało zaspokojone i doszło do wprowadzenia w błąd. To istotne z punktu widzenia przedsiębiorców – status strony co do zasady oznacza m.in. dostęp do akt i możliwość składania wniosków.
Terminem na udzielenie odpowiedzi wskazanym przez prokuraturę był 15 lutego. Paweł Jasiak podkreślił, że dane spływają i są weryfikowane, a nowe firmy podwykonawcze wciąż się zgłaszają. Dopiero po zebraniu pełnych informacji możliwe będzie określenie łącznej wartości potencjalnej szkody po stronie wykonawczej.
Trzecia grupa wierzycieli
Dotąd w medialnym przekazie dominował wątek nabywców mieszkań i inwestorów indywidualnych. Tymczasem podwykonawcy stają się trzecią, mniej widoczną grupą wierzycieli w tej sprawie. Ich sytuacja jest jednak odmienna. Nabywcy lokali korzystają z mechanizmów ochronnych wynikających z ustawy deweloperskiej oraz rachunków powierniczych. Inwestorzy finansowi występują jako wierzyciele cywilnoprawni. Podwykonawcy natomiast dochodzą roszczeń wynikających z umów o roboty budowlane i dostawy. W przeciwieństwie do nabywców lokali nie są objęci szczególnym reżimem ochronnym właściwym dla rynku mieszkaniowego, a ich pozycja w postępowaniach restrukturyzacyjnych i upadłościowych zależy przede wszystkim od treści umów i ewentualnych zabezpieczeń.
W realiach budowy to właśnie brak płatności dla podwykonawców często jako pierwszy materializuje kryzys inwestycji. Zejście ekipy z placu, wstrzymanie dostaw materiałów czy zamrożenie kolejnych etapów robót może uruchomić efekt domina – od opóźnień harmonogramów po utratę płynności całego projektu.

Chcesz uzyskać pełen dostęp do informacji o inwestycjach i zleceniach z całej Polski?
Miliardowe roszczenia inwestorów
Równolegle funkcjonuje Stowarzyszenie Wierzycieli HREIT, zrzeszające ponad 700 inwestorów indywidualnych, których łączne roszczenia przekraczają 300 mln zł. Całkowita wartość wierzytelności w tym przypadku może sięgać nawet 1,1 mld zł.
W komunikacie z 1 grudnia 2025 r. prokuratura informowała, że zmienione zarzuty obejmują 1434 pokrzywdzonych i łącznie 342 mln zł szkody. Jednocześnie – na podstawie analizowanych dokumentów – śledczy szacują, że skala roszczeń w całej sprawie może być znacznie większa. Baza inwestorów obejmuje ponad 8,3 tys. pozycji, a łączna kwota szkody może sięgać 2–3 mld zł. Na obecnym etapie nie jest znana pełna skala roszczeń firm wykonawczych i dostawców.
Sanacje, upadłości i wątek karny
Początek 2026 roku przyniósł rozstrzygnięcia w obszarze restrukturyzacyjnym. Część spółek celowych z grupy HREIT objęto postępowaniami sanacyjnymi (jak w przypadku spółki Warszawska 1 realizującej projekt w Nowym Dworze Mazowieckim), inne inwestycje znalazły się w upadłości. W kilku lokalizacjach nabywcy mieszkań organizują się w stowarzyszenia i podejmują działania na rzecz otwarcia sanacji spółek celowych, aby umożliwić dokończenie budów.
Jednocześnie do 13 czerwca 2026 roku przedłużony został tymczasowy areszt dla prezesa grupy, Michała Sapoty. 3 marca prokuratura poinformowała również o zatrzymaniu i tymczasowym aresztowaniu dyrektor sprzedaży mieszkań oferowanych przez spółki z grupy HREIT, która usłyszała zarzuty współdziałania przy oszustwach dotyczących sprzedaży lokali w 12 inwestycjach obejmujących 683 pokrzywdzonych nabywców. Za tego typu przestępstwa grozi kara od 5 do 25 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo jest nadal rozwijane o kolejne wątki. Włączenie podwykonawców do głównego nurtu działań prokuratury dodatkowo pokazuje, że badanie sprawy dotyczy nie tylko relacji z klientami, lecz także sposobu realizacji inwestycji na poziomie wykonawczym. Dla branży budowlanej oznacza to potencjalne konsekwencje wykraczające poza sam spór deweloper–nabywca, zwłaszcza jeśli potwierdzone zostaną przypadki realizacji robót bez zapłaty lub spory dotyczące sytuacji finansowej inwestora.
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:



