
Wróć do Pulsu Budownictwa


29.07.2014
Ożywienie na rynku średnich i małych inwestycji
Autorem artykułu jest:Michał Oksiński
Poprawia się sytuacja na rynku budowlanym.Po boomie związanym zwielkimi projektami naEuro 2012 podstawą dlafirm budowlanych stały się małe iśrednie projekty inwestycyjne, zarówno publiczne, jak iprywatne. Teraz branża oczekuje na dopływ pieniędzy znowej perspektywy unijnej, które znów napędzą większe przedsięwzięcia.
Krzysztof Andrulewicz, prezes Skanska, przyznaje, że zmienił się nieco charakter rynku. Mniej jest wielkich inwestycji infrastrukturalnych, za to dużo projektów inwestorów prywatnych orazmniejszych kontraktów samorządowych na poziomie lokalnym.
‒ W portfelu dominują projekty, które mają małą lub średnią wartość. Te projekty są zawsze, onefunkcjonują wszędzie, pojawiają sięna różnych rynkach lokalnych. Inwestują miasta, gminy, urzędy marszałkowskie, inwestorzy prywatni. Ten rynek jest bardzo stabilny – podkreśla Krzysztof Andrulewicz. ‒ Jeżeli chodzi obudownictwo kubaturowe, to widzimy duże ożywienie na rynku inwestycyjnym, mamy bardzo dużo pytań zarówno od inwestorów prywatnych, jak iinwestorów publicznych.
Dodaje, że ożywienie wbranży przyniesie nowa unijna perspektywa budżetowa 2014‒2020. Inwestorzy publiczni mogą liczyć na dopływ środków zBrukseli na nowe projekty infrastrukturalne ikubaturowe. Andrulewicz ocenia, że dzięki temu wartość rynku, zwłaszcza związanego zprojektami infrastrukturalnymi, wzrośnie wnajbliższych latach wporównaniu zokresem 2013‒2014.
‒ Rok2012 i2013 tookres, wktórym bardzo wiele firm miało problemy finansowe, wykonawcze, ludzkie.Onewynikały zzarządzania ryzykiem iz tego, wjaki sposóbfirmy pochodziły do projektów, preselekcji ioceny swoich możliwości. Rok 2013 był pewnego rodzaju oczyszczeniem wbranży budowlanej, a wtym rokusytuacja wtym sektorze się poprawia – analizuje wrozmowie zagencją informacyjną Newseria Biznes Krzysztof Andrulewicz, prezes Skanska.
Zgodnie zdanymi Głównego Urzędu Statystycznego produkcja budowlano-montażowa firm budowlanych utrzymuje się od 2008 r. na mniej więcej stałym poziomie 147‒161 mld zł. Wyjątkowe były tylko rok: 2011, kiedy wartość produkcji przekroczyła 182 mld zł, i2012, kiedy rynek był wart niemal 171 mld zł. W 2013 sektor wrócił do poziomu 150 mld zł. To jednak nadal niemal dwukrotnie więcej niż w2005 r., kiedy wtedy wartość zamówień podmiotów budowlanych wyniosła jedynie 82 mld zł.
Inwestycje, przy których pracowało co najmniej 9 osób, były warte wubiegłym roku niemal 85 mld zł. Większość‒ ok. 60 mld zł‒stanowiły nowe inwestycje, a nieremonty. Jak podkreśla Andrulewicz, to właśnie stabilny poziom dlatego rynku. W latach 2011‒2012 wartość ta wynosiłaok. 100 mld zł. Boom wtym okresie był związany głównie zprzygotowaniami do piłkarskich mistrzostw Europy wPolsce ina Ukrainie, a wartość kontraktów napędzały duże publiczne kontrakty infrastrukturalne. Powrót do stabilnego poziomu okazał się jednak problemem dlatych firm, które wtrakciedwóch lepszych lat przeszacowały swoje możliwości. To jednak nieoznacza, że rynek popadł wkryzys – dlafirm dobrze zarządzających ryzykiem wciąż jest bardzo dużo projektów. Skanska tylko wubiegłym roku zrealizowała 1500 inwestycji, zarówno wobszarze infrastrukturalnym, jak ikubaturowym.
Wciągu ostatnich 5-6 lat na bardzo stabilnym poziomie utrzymują się inwestycje infrastrukturalne wzakresie małych iśrednich projektów. Prezes Skanska oczekuje dalszej stabilności wtym obszarze. Równocześnie zauważa, że takie małe projekty wcale niemają niższej marży.
‒ Nie korelowałbym marży zwielkością projektów. Zależy ona od tego, wjaki sposób firma podchodzi do oceny ryzyka, preselekcji projektów ina ile jest profesjonalna wrealizacji tych projektów – podkreśla Andrulewicz. ‒ Dla nas niejest najistotniejsza wielkość projektu, tylko to, czy jest on dobry. Przedsięwzięcia, których się podejmujemy, muszą dawać satysfakcję naszym klientom izapewniać bezpieczeństwo ludziom, którzy pracują przy ich realizacji. Muszą też mieć odpowiednie marże, dlatego że firma funkcjonuje po to, żeby zarabiać. Dzięki temu jest efektywna iprzynosi zysk.
Źródło: agencja informacyjna Newseria Biznes
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:




