Wróć do Pulsu Budownictwa
2010 łaskawy dla Starego Kontynentu. Wszystkie najważniejsze gospodarki europejskie odnotują wzrost
06.05.2010

2010 łaskawy dla Starego Kontynentu. Wszystkie najważniejsze gospodarki europejskie odnotują wzrost

Zdjęcie Michał Oksiński
Autorem artykułu jest:Michał Oksiński
Pomimo słabszych niż oczekiwano wyników pod koniec 2009 roku, wskaźniki za pierwszy kwartał roku bieżącego świadczą o ożywieniu aktywności na niektórych europejskich rynkach, czytamy w najnowszym raporcie firmy Cushman & Wakefield „European Economic Pulse”. Z dokumentu wynika, że do końca 2010 roku wzrost odnotują niemal wszystkie główne gospodarki w Europie.
Cushman & Wakefield prognozuje, że w krótkim okresie gospodarki takich krajów jak Francja, Niemcy i Szwajcaria będą się wyróżniać wśród innych krajów, zapewniając potencjalnie lepsze wyniki przy relatywnie niskim wskaźniku ryzyka. W ciągu dwóch/trzech lat Polska, Czechy i Słowacja powinny dołączyć do tego grona wraz z krajami nordyckimi, takimi jak Szwecja i Norwegia.
Patrząc na tendencje rynkowe dotyczące gospodarki oraz rynku pracy, oczekuje się, że na szczycie listy miast europejskich z najlepszymi wynikami w ciągu najbliższych dwóch lat znajdą się aglomeracje z krajów Europy Środkowej – przede wszystkim Warszawa i Praga. Równie dobrze powinny sobie poradzić Budapeszt i Bratysława, a także Sofia i Bukareszt. W regionie Europy Zachodniej w czołówce rankingu na lata 2010-2011 znajdą się Sztokholm, Luksemburg, Zurych i Oslo.
Na rynku nieruchomości też coraz lepiej
Efektem powrotu do wzrostu gospodarczego dla sektora nieruchomości jest zwiększenie zaufania, większa aktywność oraz stabilizacja cen – szczególnie po stronie inwestorów, chociaż rynek najmu również wykazuje oznaki ożywienia. Dotyczy to szczególnie sektora nieruchomości „z wyższej półki”.
Sytuacja niepewności jest wpisana w rzeczywistość biznesową, jednak gracze rynkowi nie mogą bez końca czekać na zmiany – mówi David Hutchings, dyrektor europejskiego działu badań i analiz firmy Cushman & Wakefield. – Oznaki wzrostu aktywności na rynku nieruchomości w Europie ze strony zarówno najemców, jak i inwestorów nie powinny więc dziwić. Oczywiście mechanizm ustalania cen stał się nieco mniej przejrzysty (budowanie zbyt silnej pozycji negocjacyjnej zarówno przez inwestorów, jak i najemców) oraz mniej konkurencyjny niż oczekiwałby tego rynkowy system finansowy. Ogólnie można jednak zaobserwować wzrost zaufania w pierwszym kwartale i zarówno inwestorzy, jak i najemcy wyczuwają, że jest to najlepszy czas na podejmowanie decyzji biznesowych dotyczących powierzchni najlepszej jakości – dodaje.
Z kupnem nieruchomości, których atrakcyjność nie jest już tak oczywista, warto poczekać do czasu, kiedy ich ceny spadną, czytamy w raporcie.
_ŹRÓDŁO: Cushman & Wakefield _
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł: